środa, 29 czerwca 2016

Od Sasuke CD Kichi

Nie mam pojęcia co zaszło, ani o co w tym wszystkim chodziło. To było jakieś totalnie zwalone... Kichi wróciła do pokoju, spojrzała na mnie. Nie wiedziałem co mam niby w takiej sytuacji zrobić...
- Jesteś najbardziej wkurwiającą dziewczyną jaką znam... - oznajmiłem w końcu jedynie i objąłem ją, zamykając w pewnym uścisku swych silnych ramion. Wtuliła się we mnie oddychając głębiej.
- Zabierz mnie stąd... - wyszeptała.
Wziąłem ją na ręce i zaniosłem do samochodu. Posadziłem ją na tylnym siedzeniu. W tej chwili obok mnie pojawił się Fukari, trzymający Ciela.
- Nie jestem niańką, Sasuś. - powiedział z niezadowoloną miną.
- Eh, wiem... Ale wiesz jak jest... - westchnąłem biorąc od niego chłopca, który miał bardzo żałosną minę. Jakby miał się rozpłakać, co jednak nie nastąpiło. Dałem go Kichi, a sam usiadłem za kierownicą...
- Za dwie godziny będziemy w Tokio... - oznajmiłem patrząc w lusterku na dziewczynę, która leciutko skinęła głową, tuląc w ramionach Ciela...

<?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz