To było śmieszne, na prawdę mnie to bawiło.
-Niegrzeczna? Ja nic o tym nie wiem. -Uśmiechnęłam się ładnie i wyrwałam nadgarstki z jego uścisku, zaczynając jeździć dłońmi po jego torsie, całując zachłannie jego usta.
~Odbija mi.....-Mruknęłam w myśli po czym go odepchnęłam.
-Nie bawię się z tobą.- Powiedziałam znudzona i wyślizgując się z pod niego, wstałam i poprawiłam włosy, oraz szorty.
-Jesteś okropna.- Mruknął.
-Wiem, wiem, ale nie w salonie.....-Odparłam.
-No ok.......Czekaj co?!
-Nie bawię się z tobą w salonie, chodź na górę, albo na dół.-Uśmiechnęłam się podle.
Sasuke?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz