Obudziłam się za parę godzin i obolała wstałam z łóżka idąc do łazienki. Tam umyłam się szybko i ukradłam Sasuke jakąś bluzkę która była na mnie o wiele za duża. Rozczesałam niesfornie układające się, czerwone włosy i wyszłam z łazienkami. Ciel spał spokojnie, tak więc go nie budziłam. Okryłam go porządniej kocykiem i pocałowałam w czoło. Wyszłam z sypialni Sasuke. I poszłam do siedzących w salonie chłopaków. Widząc brata od razu poszłam się przytulić, dałam upust łzą, kuląc się w sobie. Do piero teraz można było zauważyć że byłam dość wychudzona, moja skóra była blada od braku słońca, a oczy miałam podkrążone.
-R-rin.... -Wyjąkałam wtulając się w niego.
-Spokojnie.... Już dobrze. -Szepnoł tuląc mnie do siebie.
-Bałam się. -Szepnełam tak by tylko on to usłyszał.
-Wiem, ale już jest dobrze, nigdy więcej nie zostawię cię samej.... -Szepnoł. -A teraz chcę zobaczyć mojego siostrzeńca. -Uśmiechnoł się do mnie. Otarłam łzy i skierowałam się w stronę pokoju. Wziąłem Ciel'a na ręce i zaniosłam do pokoju. Chłopiec był bardzo drobny, jednak dorzywiony i silny. Jego wielkie niebieskie oczy patrzyły ciekawie na nowe osoby i miejsce. A kępa czarnych włosów bardzo kontrastowała z jasną skórą. Itachi i Rin zaczęli się nim zachwycać jak baby, a ja zostawiłam im dziecko i podeszłam do Sasuke, tuląc się do niego, jak do poduszki.
-Tęskniłam za tobą.... -Szepnełam wzdychając jego cudny zapach.
Sasuke?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz