Westchnąłem cicho piosenka dziewczyny trochę mnie przybiła, w sumie co się dziwić całe moje życie to jedno wielkie dno, muszę przywyknąć do tego, bo przecież nie mam nikogo, ani rodziny, ani tym bardziej przyjaciół, dla czego ? eh z wiadomych przyczyn, po prostu odszedłem z domu, z domu moich przyjaciół chcąc żyć po swojemu, eh skończyło się to tak jak się skończyło, samotny wilk poznaje plusy i minusy życia.
-Nie wiem czy będzie dobrze, i nie wiem też czy powinienem się o to martwić, ale wiem jedno bez względu na wszystko, będę wolny, wolny i szczęśliwy.
-Przecież nikt nie chce być samotny - Szepnęła.
-Eh, nie jestem każdy i nie nazywam się wszyscy - Szepnąłem.
-Chcesz całe życie walczyć sam z samotnością ? - Zapytała.
-Nie wiem, nie wiem co stanie się jutro, nie wiem co będę robił po jutrze.
-No właśnie, więc nie możesz mówić, że już zawsze będziesz samotny, a co jeśli się zakochasz ? - Zapytała, na dźwięk tych słów wstałem z jej kolan.
-Już bym jej współczuł na prawdę - Odparłem.
-Co ? dla czego tak mówisz ? - Zapytała zaskoczona.
-Bo znam siebie i wiem jak biedna była by ta dziewczyna, gdyby była z jinchūriki wszystkich demonów - Odparłem spokojnie.
-Wszystkich demonów tych ogoniastych ?
-Tak, to właśnie przez to kim jestem, stalem się samotnym wilkiem.
-Nie chcesz tego zmienić ?
-Może chcę może nie chce - Odparłem wpychając dziewczynę do wody.
-Ej !!- Krzyknęła wynurzając się.
-Sorry jestem czasem ciutke wredny - Odparłem rozbawiony chlapiąc ją wodą.
<Kichi eh koniec z moją weną :')>
-Chcesz całe życie walczyć sam z samotnością ? - Zapytała.
-Nie wiem, nie wiem co stanie się jutro, nie wiem co będę robił po jutrze.
-No właśnie, więc nie możesz mówić, że już zawsze będziesz samotny, a co jeśli się zakochasz ? - Zapytała, na dźwięk tych słów wstałem z jej kolan.
-Już bym jej współczuł na prawdę - Odparłem.
-Co ? dla czego tak mówisz ? - Zapytała zaskoczona.
-Bo znam siebie i wiem jak biedna była by ta dziewczyna, gdyby była z jinchūriki wszystkich demonów - Odparłem spokojnie.
-Wszystkich demonów tych ogoniastych ?
-Tak, to właśnie przez to kim jestem, stalem się samotnym wilkiem.
-Nie chcesz tego zmienić ?
-Może chcę może nie chce - Odparłem wpychając dziewczynę do wody.
-Ej !!- Krzyknęła wynurzając się.
-Sorry jestem czasem ciutke wredny - Odparłem rozbawiony chlapiąc ją wodą.
<Kichi eh koniec z moją weną :')>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz