wtorek, 21 czerwca 2016

Od Kichi Cd Sasuke

Spojrzałam na niego jak na idiotę, po czym westchnęłam ciężko.
-Skoro załatwiłeś mi wolne na dzisiaj i opierdol na jutro, serdecznie dziękuje ale nie życzę sobie takich akcji następnym razem. -Powiedziałam udając uprzejmą, po czym dając mu w pysk szybkim krokiem ruszyłam przed siebie.
-A to za co?!-Krzyknął niezadowolony, odwróciłam się do niego idąc tyłem patrząc na niego wyzywająco.
-Pierdol się gnoju! Twoja muzyka to dno! -Wykrzyknęłam wystawiając mu dwa fakery, a na mojej twarzy widniał wielki smile, z powrotem odwracając się przodem do ulicy wyszłam na asfaltówkę, po czym wsiadłam na mój motor i zakładając kask ruszyłam przed siebie. Miałam cholernie dość tego dupka. Ruszyłam do domu, nie lubiłam BVB, ich muzyka mnie drażniła, a sam widok brzydził. Wysiadłam przed moją willą, mieszkałam sama, gdyż nie miałam zamiaru mieszkać z ojcem. Weszłam do środka i jak zwykle rozwaliłam się na kanapie, po chwili jednak wstałam i poszłam do mojego pokoju się przebrać. Założyłam na siebie czarne leginsy i biała bluzę. 

~*~

Wieczorem wyszłam do siłowni na zajęcia z Zumby. Zadowolona z życia przebrałam się w szatni w kolorowy top i luźne alladyny, zwężone na końcach. Razem z moją dumą jak Mont Everest i podniesionymi moraliami weszłam na sale i razem z innymi dziewczynami zaczęłam tańczyć ten cudowny taniec. Po półtora godzinie treningu, ruszyłam przez siłownie do szatni, razem z ręcznikiem na głowie i bidonem z wodą w ręku. Jednak nie mogłam się powstrzymać widząc piłkę od kosza, piękny parkiet i ten cudny kosz. Weszłam do środka i zaczęłam ćwiczyć rzuty za 3, stanęłam w odległości 3/4 sali od kosza i w pięknym stylu wrzuciłam piłkę do kosza.
Usiadłam na ziemi i spojrzałam na kosz.
~Ile ja bym dała żeby zawodowo grać w kosza?-Pomyślałam po czym odetchnęłam głębiej.

Jak chcesz Saskuś? XD

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz