Nie wiem jak ona mogła jeść tyle tego zielska, no ale jak lubi to okay. Ja tam za nim nie przepadam, bardzo.
- Co lubisz jeść, jak nie szpinak? - zapytała nagle, uważnie na mnie patrząc.
- Pomidory. - odparłem.
- Jeszcze coś? - kontynuowała.
- Raczej je najbardziej. Za to nienawidzę słodyczy. - oznajmiłem.
<?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz