Basen? Oo... cudowny pomysł... Ciekawe jaki będzie mieć kostium...
- Ja bardzo chętnie. A przyłączy się do nas twój lokaj? - uśmiechnąłem się słodko.
- Ta. Na pewno. - przewróciła oczami i pociągnęła mnie za sobą.
- Dasz mi coś do przebrania, czy mam pływać w bieliźnie? Wiesz... ona może mokra trochę prześwitywać... żeby nie było, że nie ostrzegałem... - powiedziałem, kiedy prowadziła mnie labiryntem korytarzy.
- Coś ci dam, spokojna o to twoja głowa. - parsknęła i otworzyła jakieś drzwi. Jak się okazało, była to swojego rodzaju garderoba, powiedzmy. Dała mi luźne spodnie do pływania i pokazała gdzie się przebrać. Zrobiłem jak powiedziała, by po chwili wyjść z przebieralni w spodniach, które mi dała. Sięgały mi do kolan, ale były na mnie nieco za duże w pasie, więc zsuwały mi się na biodra. Przeczesałem grzywkę palcami. W tej chwili Kichi wyszła z innej przebieralni, a miała na sobie szlafrok, więc nie wiedziałem jeszcze w jakie cuda się moja modeleczka ubrała...
<?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz