piątek, 24 czerwca 2016

Od Sasuke CD Kichi

Spojrzałem na nią trochę dziwnie. Co proszę? A to ciekawa niespodzianka, nie powiem.
- Znowu to robisz. - powiedziałem jedynie.
- Co? - przekrzywiła głowę.
- Zaskakujesz i nie pozwalasz się rozgryźć, jędzo złośliwa... - odparłem marszcząc złośliwie nos i pocałowałem ją w policzek. Przewróciła oczami.
- Dzięki, pierzaku. - mruknęła rozbawiona.
- Czy to było wyznanie? - zapytałem.
- Powiedzmy. - odparła.
- No to... ten... to znowu mi jakoś do ciebie nie pasuje. - zaśmiałem się. - Przecież ty jesteś ta złośliwa. - dodałem.
- No widać nie tylko. I to twoja wina, pierzaku. - spojrzała na mnie z teatralną powagą i złością.
- A jednak. Złośliwa zołza złośliwą zołzą pozostaje. - parsknąłem, ale pocałowałem ją czule.


<?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz