-Naruto, nie znajdziesz domu tam, daleko. Skoro nie masz rodziny, to na pewno masz przyjaciół którzy są przy tobie, to wśród nich szukaj przyszłej rodziny. -Uśmiechnęłam się do niego, delikatnie gładząc jego plecy. -Jednak rób jak chcesz, a teraz chcę widzieć twój uśmiech, bo do twarzy ci z nim.-Powiedziałam uśmiechając się do niego. Chłopak uśmiecgnoł się delikatnie, a ja przytuliłam go do siebie gładząc jego ramię. Naruto położył mi głowę na kolanach. Gładziłam jego włosy i kark. Nawet go rozumiałam, wiedziałam że teraz tego potrzebuje. Zaczęłam cicho śpiewać, nie wiem czemu, ale zawsze robiłam tak mojemu młodszemu bratu.
Poczułam łzy Naruto na moich nogach. Przytuliłam go mocniej i pocałowałam jego policzek.
-Będzie dobrze, na pewno. -Szepnełam tuląc go do siebie.
Naruto?
Poczułam łzy Naruto na moich nogach. Przytuliłam go mocniej i pocałowałam jego policzek.
-Będzie dobrze, na pewno. -Szepnełam tuląc go do siebie.
Naruto?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz