niedziela, 26 czerwca 2016

Od Sasuke CD Kichi

Noooo doooobraaa... To było trochę... niespodziewane... Przyznaję, przez pół roku "byłem" z kilkoma, może plus minus, osobami... Przy czym w moim przypadku "być" oznacza raczej jeden wieczór, jedną noc, nie więcej tak więc... Czy to się liczy...? Załóżmy, że pod "przygarnianie" to się nie podpisuje...
- Nikogo nie przygarnąłem... - oznajmiłem.
- To inaczej: wziąłeś kogoś...? - zmrużyła oczy.
- No wiesz... to było długie pół roku, no a każdy ma jakieś potrzeby i w ogóle... - powiodłem spojrzeniem po ścianach - ...jakoś trzeba się zaspokajać przecież... - dodałem z niewinną, głupią dość miną.
- No zabawne... Było powiedzieć, że zaliczyłeś kogoś w tym czasie, a nie pierdolisz... - prychnęła zakładając nogę na nogę i wyglądała na złą.
- No czyli zasłużyłem czy raczej nie bardzo...? - spytałem niby niewinnie, ale chcąc się upewnić z miną grzecznego, uległego aniołka.

<?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz