Spojrzałam w jego oczy. Teraz zdałam sobie sprawę że to tak na prawdę ja w tym związku byłam nie taka. Ale on pewnie nie chcę mieć już ze mną do czynienia. Uśmiechnąłam się pięknie do Naruto. Kiedy nagle wpadłam na świetny pomysł.
-NARUTO! -Krzyknełam nagle.
-Co? -Spytał. -Złapałam go za ramiona.
-Naruto! Umiem pisać dobre teksty! Może stwórzmy duet i cię wypromujmy. Wtedy mogli byśmy pomagać nie tylko w Tokyo ale w Polsce, Niemczech, włochach.... Wszędzie!
-Ja nie wiem.... -Zaczoł.
-Naruto.... Masz talent, piękny głos i szkoda go zmarnować....
-No możemy w sumie spróbować....
-To zaczniemy od jutra! -Pisnęłam i pocałowałam go w policzek.
Poczynając od tamtego dnia Naruto i ja stworzyliśmy nierozłączny duet. W końcu nawet ja wyszłam na scenę, nawet śpiewaliśmy często razem.... Minęło już pięć lat, a ja i Naruto byliśmy na prawdę znani. Dzisiaj mój przyjaciel miał kolejny występ, a ja wyjątkowo stałam na trybunach i obserwowałam jak tańczy i śpiewa, był serio szczęśliwy. Kiedy tylko zszedł podałam mu wodę, a on wypił cały litr
.- Jak zwykle doskonały. -Wymruczałam i objęłam jego szyję ramionami.
-Schlebiasz mi.
-Wiem, wiem.
-A ty nie masz czasem pokazu mody?
-Mam ale nie idę. Dzisiaj idziemy uczcić twój kolejny występ charytatywny. Zebraliśmy 1 265 0990 $. Jestem z ciebie dumna. -Uśmiechnęłam się uroczo patrząc mu w oczy. Delikatnie musnełam wargami jego usta. Nie wiem czemu to zrobiłam. To samo tak wyszło, kochałam go od dawna, jednak nic nie mówiłam, ale kiedy tak mi spojrzał w oczy....
Naruto?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz