Spojrzałam na widocznie złego chłopaka i skuliłam się lekko.
-Log już taki jest.... Nie zmienię tego. -Odparłam i wypuściłam go do środka.
-Poczekaj, pójdę się przebrać, bo nie chcę przy tobie siedzieć cała w smarze i olejach. -Powiedziałam spokojnie i za chwilę mnie nie było. Na szybko uczesałam się w dobierany warkocz i założyłam na siebie czyste ciuchy. Następnie dezodorant i mogłam przy nim siedzieć. Jednak ten siniak.... Ehhh. Zeszłam do Sasuke i usiadłam obok niego na kanapie.
-Zagrasz ze mną w Wiedźmina 3?-Spytałam patrząc mu w oczy.
-Grałem pół dnia, mam już dość. -Mruknoł.
-To co porobimy? -Spytałam siadając mu okrakiem na nogach, poprawiając jego bluzkę na ramionach.
Saskuś?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz