Siedziałem jeszcze jakiś czas w barze zastanawiając się nad paroma sprawami, ta dziewczyna była dziwna i to wiem na pewno, ale czy do normalnych świat należy ? nie gdyby wszyscy byli normalni ja nie powinienem istnieć. Zmęczony tymi wszystkimi sprawami ruszyłem do domu, tam oczywiście jak zawsze szybka kąpiel i do, miękkiego tak przyciągającego łóżka.
****
Wczesny ranek jak zawsze to samo, trzeba wstać by iść do pracy, trzeba iść do pracy, bo się obiecało, przysięgam jak tylko miną te dwa tygodnie, od razu wyjeżdżam stąd, nie mam tu co robić, a poznawanie świata jest dużo ciekawsze, niż użeranie się z tymi problemami. Powolnym krokiem ruszyłem do pracy, oczywiście nie zapominając o podstawowych rzeczach, takich jak jedzenie, szybka kąpiel itp. Wchodząc do szkoły jak zawsze musiałem nasłuchać się wzdychających nastolatek.
~Jakie one są irytujące - Pomyślałem wzdychając bardzo ciężko.
~Przesadzasz podobasz im się - Odparł Shikaku.
~On ma rajcie chociaż w jednym - Wymruczała Matatabi
~Ale wy głupi jesteście, on jest wolny nie zmieniajcie tego - Mruknął Kurama.
~A zamknijcie się - Mruknąłem wchodząc na sale gimnastyczną, tam jak zawsze ćwiczenia, rozgrzewka i kosz, siatkówka lub piłka nożna wedle uznania. Po ośmiu godzinach ciężkiej harówy, wyszedłem na col chcąc iść jeszcze do babci Tsunade, jednak obok mnie przeszła Kichi, i od razu coś mi się przypominało, szybki jestem jak woda w klozecie.
-Kichi zaczekaj !!- Zawołałem, dziewczyna odwróciła się w moją stronę.
-Dziś nie mamy zajęć czy coś się stało ?
-Chodź do mojego gabinetu - Odparłem wchodząc do środka.
-Po co mnie tu pan zawołał ? - Zapytała.
-Po pierwsze nie pan a Naruto, a po drugie mam coś dla ciebie, mój przyjaciel bardzo znany koszykarz potrzebuję, na jakiś czas kogoś kto bardzo dobrze zna się na tym sporcie, wiesz od razu skojarzyła mi się twoja gra, jesteś w tym bardzo dobra, dla tego też to właśnie tobie postanowiłem zaproponować to stanowisko, oczywiście jeśli nie masz czasu lub chęci znajdę kogoś innego, nie musisz dawać mi dziś odpowiedzi, czas masz do jutra, a teraz mykaj do domu pewnie czeka cię tam ogrom pracy - Odparłem zabierając się za swoją papierkową robotę.
<Kichi co o tym myślisz ?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz