Parsknąłem.
- Zejdź ze mnie, aż tak źle ze mną nie jest. - rzuciłem i przeczesałem grzywkę palcami prawej ręki. - Twój stary jest straszną szują, ale też mój brat zrobił z tego taką aferę... On to jest wybitnie przewrażliwiony na moim punkcie... Może i miał rację, ale nie musiał aż tak się rzucać, w końcu jestem dorosły, no ale cóż. Czasu nie cofnę. - wzryszyłem ramionami poprawiając plecak na ramieniu.
- To jak? Mogę coś zrobić mimo to? - spojrzała na mnie unosząc lekko brwi w pytającym geście.
- Możesz mi wysłać jakąś ciekawą sesję... - zacząłem niby od niechcenia. Spojrzała na mnie morderczo. - Dobra, dobra. Żartuję przecież. - parsknąłem rozbawiony jej reakcją. - Masz wolne popołudnie? - zapytałem już na serio.
- Nie. A co? - zaprzeczyła znów patrząc na mnie neutralnie, z niejaką ciekawością.
- Może skoczymy na tego drinka? Wcześniej możemy pójść do kina czy coś, może grają coś fajnego? - zasugerowałem.
<☺?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz