Po mej twarzy przebiegł cień lekko drwiącego uśmiechu.
- A szkoda... - oznajmiłem, by zacząć sączyć kawę. Bardzo dobra, przyznaję.
- Kogo ty w sumie wolisz? - spytała nagle.
- W sensie? - zerknąłem na nią.
- Dziewczyny czy facetów? - odrzekła uważnie na mnie patrząc. Uśmiechnąłem się tajemniczo, by odpowiedzieć dopiero po kilku dłuższych chwilach, odstawiając kubek i nachylając się do niej. Spojrzałem w jej głęboko niebieskie oczy, by szepnąć pociągająco:
- Wszystko zależy od pogody... - wyszeptałem jej słodko do ucha, umyślnie muskając ustami jego płatek, by na końcu lekko go przygryźć.
- Ty niegrzeczny pierzaku... - zaśmiała się pod nosem, by odepchnąć mnie.
- Wiesz, że się nie odwalę, cnie'? - spojrzałem na nią wielce zadowolony, z takim złośliwym, pełnym satysfakcji uśmieszkiem.
<?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz