wtorek, 28 czerwca 2016

Od Kichi Cd Sasuke

Minął rok od kąd Slender zmusił mnie do zostania jego Proxy. Szczerze podobała mi się ta robota. Mogłam być wolna i zabijać kogo tylko żywnie mi się podoba. Nikt już nie traktował mnie źle, a ja w ciągu roku dokonałam ponad 600 okrutnych zabójstw.
Dzisiaj siedziałam w swoim pokoju i wyjątkowo zajmowałam się Ciel'em cały dzień. Tak więc zamknęłam drzwi aby nikt mi nie przeszkadzał. Siedziałam z moim synem i usypiałam go, kiedy w domu było słychać dajcie się chłopaków. Ehhhh.... Co oni znowu robią? Przeszło mi przez myśl kiedy nagle ktoś postanowił wywarzyć mi drzwi. Trochę się wystraszyłam, nie powiem. Jednak kiedy w drzwiach ujrzałam Sasuke, poczułam zdziwienie jak i strach, a nawet złość?
-Sasuke.... -Szepnełam patrząc na niego z lekka smutno, może nawet trochę złowrogo.
-Kicia.... -Chłopak szybko do mnie podszedł i przytulił mnie do siebie. Następnie spojrzał na dziecko. Delikatnie odchyliłam Ciela od piersi i pokazałam mu jego słodką twarzyczkę. Sasuke delikatnie pogłaskał go po policzku po czym wzioł go na ręce. Uśmiechnąłam się słabo kiedy do pokoju zakradł się Jeff. Wszedł do środka jak gdyby nigdy nic i podszedł do mnie szarpiąc za nadgarstek. Saskuś walnoł go w rękę i szarpnoł mnie do siebie.
-Pojebało? -Spytał Jeff uśmiechając się psychicznie.
-Zostaw ją. -Syknoł.
Jeff przekrzywił głowę jak jaszczurka i uśmiechając się szeroko zaczoł się śmiać. Jego ochrypły głos odbijał się od ścian, zaczęłam się uśmiechać w podobny sposób.
-Nie wiem po co się fatygowałeś Sasuke, na prawdę nie wiem. -Powiedziałam odchodząc od niego i podchodząc do Jeffa.
-Po co? Jak to po co? Zabieram cię stąd!
-Killer słyszałeś?! -Wybuchliśmy śmiechem, Jeff złapał się za brzuch i upadł na ziemię.
-Już widzę jak slender cię puści.! -Zaśmiał się Toby który akurat wszedł do pokoju.
-Kicia? O co tu chodzi. -Spytał Sasuke, a ja podeszłam do niego i pokazałam mu moje ramię, na którym widniała wielka blizna. Koło skreślone x.
-Mój ojciec mnie tu sprzedał, jestem Proxy Slendera, to on decyduje co ze mną się dzieje. -Powiedziałam chłodno i zabrałam dziecko od niego. Ciel nigdy nie płakał, i teraz też tak było, odłożyłam go do kołyski i pocałowałam w czoło.


Sasuke? 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz