wtorek, 21 czerwca 2016

Od Kichi Cd Sasuke

Sięgnęłam po torbę i wzięłam Safirę na rękę, która wspięła mi się na głowę i spojrzała na pedofila wyłupiastymi oczami. Zdjęłam smoczycę z włosów i posadziłam ją na ramieniu. Wyciągnęła z torby lizaka o smaku truskawkowym i wsadziłam go do ust.
-Nie gap się tak. -Powiedziałam szorstko po czym dałam mu pstryczka w czoło i ruszyłam.
-A co do Orochimaru, widać, że go nie znasz. -Powiedziałam spokojnie i ruszyłam przed siebie z taką gracja jak za zwyczaj robię to na wybiegu. Kiedy nagle zadzwonił mi telefon, wyjęłam lizaka z ust i odebrałam.
-Hallo?-Spytałam z tak cudnym i miodowym głosem jakbym bardziej udawać nie mogła.
~Kichi, kochanie czekamy na ciebie w studio. -Zawołała moja menadżer.
-Dzisiaj miałam nie mieć sesji.- Syknęłam.
~Tak, tak, ale jednak będziesz miała, masz pięć minut. 
-Ymmm....Będę za godzinę.- Odparłam po czym się rozłączyłam i schowałam telefon. 
Z powrotem wsadziłam lizaka do ust i ruszyłam przed siebie. 
Spojrzałam zabójczo na chłopaka idącego obok mnie.
-Denerwujesz mnie już. -Powiedziałam bardzo spokojnie.
-Nie widać. -Powiedział uśmiechając się jakoś dziwnie.
-Pedofil. -Mruknęłam tylko i pogłaskałam smoka po łebku.

Saskuś? XD

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz