Podniosłem ją i nie przestając jej całować zaniosłem do łazienki. Zamknąłem za nami drzwi na klucz, by przycisnąć ją plecami do ściany. Od razu podciągnęła mi koszulkę i po chwili już jej nie miałem, a w następnej ja pozbawiłem ją bluzki.
- Wiesz, że się bardzo stęskniłem...? - wydyszałem, jako że oddech już miałem sporo szybszy. Serce kołatało mi z podniecenia jak oszalałe, jakby zaraz miało wyskoczyć mi z piersi.
- Wiesz, że ja również...? - wydyszała wplatając palce jednej ręki w me włosy, a drugą wsunęła mi w spodnie poniżej lędźwi, wyginając się przy tym tak, że docisnęła swoją miednicę do mojej. Aż stęknąłem.
- Niegrzeczna, Kicia... - wystękałem z trudem.
<?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz