piątek, 1 lipca 2016

Od Sasuke CD Kichi

Poczułem takie dziwne coś w brzuchu, jakby ścisnął mi się żołądek, a moje serce wykonało radosny fikołek. Czyli to są te niemalże przysłowiowe "motyle w brzuchu"? Ona... dalej coś do mnie czuła? Naprawdę?
Jednak moje rozmyślania przerwało to, że mocno, z głębokim uczuciem wpiła się w moje wargi. Bez zastanowienia odwzajemniłem czuły pocałunek, rozkoszując się aksamitem jej słodkich ust, których od tak dawna nie dane mi było doświadczyć. Przyciągnąłem ją do siebie delikatnie acz stanowczo, pogłębiając pocałunek, jak po długim rozstaniu. Bo czy właśnie tak nie było?
Zapomniałem o bożym świecie, chciałem jedynie móc czuć jej zapach, czuły dotyk na swej skórze, słyszeć oddech i uderzające w piersiach serce... Całować te jej cudowne usta, które tak kochałem...
Jednak rozum kazał się odsunąć. Długo nie mogłem się do tego zmusić, by w końcu odsunąć swe usta od jej na milimetry i spytać:
- Naprawdę? Nie wkręcasz mnie? - zapytałem nie wierząc, że coś tak cudownego może być prawdziwe. W odpowiedzi pocałowała mnie znowu, ale tym razem subtelnie, spokojnie... wyłącznie z uczuciem... Spojrzała mi w oczy.
- Na prawdę... - powiedziała musnąwszy kciukiem mój policzek. Uśmiechnąłem się do niej i to był mój pierwszy szczery uśmiech od naprawdę dawna. Właściwie nigdy nie uśmiechałem się szczerze, od śmierci rodziców było to u mnie niemalże niemożliwe do zaobserwowania...
- Wiesz... Chyba teraz dopiero w pełni rozumiem znaczenie tych słów... - zacząłem. - Kocham cię, Kicia... - oznajmiłem i czule ją pocałowałem.


<Kiciu? ♥>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz