-Saskuś, ale ty wiesz że ja zawsze lubiłam ryzyko.-zamruczałam całując go namiętnie. Sasuke wepchnął mi język do gardła, zaczynając dziki taniec. Dopiero gdy zbrakło nam tchu, oderwaliśmy się od siebie. Spojrzałam w jego kobaltowe tęczówki, czując jak coraz bardziej jest tam twardy. Chłopak zaczął całować moja szyję, odchyliłam głowę do tyłu. Kochałam jego dotyk, każdy jego oddech był jak narkotyk, boże czemu n musi być tak cudowny? Całe jego ciało było silnie umięśnione, wyrobione w młodości. Ojciec mówił mi to i owo o nim, a teraz jak tak myślę, to chyba go już kiedyś widziałam, jeszcze gdy mieszkałam z braćmi w jednej z baz ojca.
-Agh!-Pisnęłam kiedy rękoma ścisnął moje pośladki. Krew płynęła szybciej, a serce zachowywało się jakby za raz miało wyskoczyć mi z piersi.
-To jak idziemy do wanny?-Spytał całując mój dekolt.
-Yhym......!-Jęknęłam czując jak się o mnie ociera.
Sasuke? XD (Naczytałam się Yaoi i jest moc XD)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz