Uśmiechnęłam się do Sasuke i poszłam spać wtulona w niego. Tak dobrze spało mi się w jego ramionach. Mogłam w końcu o wszystkim zapomnieć. Wreszcie czułam się taka bezpieczna i kochana.... Rano obudził mnie delikatny dotyk na ramieniu. Uniosłam głowę otwierając zaspane oczy. Sasuke stał nade mną z tacą. Podniosłam się i usiadłam obolała na łóżku. Chłopak podał mi tacę na kolana i usiadł obok mnie delikatnie obejmując ramieniem, całując mnie na przywitanie. Trudno było mi nie odwzajemnić pocałunku.
-Mamo! -Do pokoju wszedł zaspany Ciel przecierając oczy. Była sobota więc chłopiec nie szedł do przedszkola. Uśmiechnąłam się do niego. Kiedy Ciel stanoł jak wryty.
-Mamo? Tato? Co się stało? -Spytał wskakując mi na łóżko wesoło. Pogłaskałam go po głowie, mierząc jego włosy.
-Ja i twój tata się pogodziliśmy. -Szepnełam wtulając się w Sasuke, słuchając bicia jego serca. Mój syn przytulił nas mocno, zaczynając płakać ze szczęścia. Przytuliłam go mocno, czekając aż się wypłacze. Sasuke przytulił nas wszystkich. Uśmiechnąłam się lekko.
-Kocham was..... -Szepnełam całując Ciela w czoło i Sasuke w usta. Wszyscy zjedliśmy śniadanie w naszej sypialni. Wszystko było pięknie, niestety zraniłam Naruto, a co gorsze straciłam go. Ale po paru tygodnach całkowicie się po nim otrząsnęłam. Sasuke na prawdę się zmienił i nawet jakby ktoś wchodził mu na głowę, on patrzył tylko na mnie. Ciel jeszcze nigdy nie był taki szczęśliwy.
Dzisiaj czekałam niecierpliwie na Sasuke kiedy wróci z Ciel'em do domu. Kiedy tylko to nastało, podałam chłopaką obiad, a po nim Ciel poszedł na górę się bawić. Uśmiechnąłam się do Sasuke który zmywał naczynia. Wstałam do niego i delikatnie objęłam jego pas.
-Mam dla ciebie niespodziankę. -Uśmiechnęłam się.
-Ymmmmm? Jaką? -Spytał wycierając ręce w ścierke. Chłopak odwrócił się do mnie przodem i spojrzał mi w oczy.
-Ciel będzie miał rodzeństwo. -Powiedziałam patrząc w jego oczy.
Sasuke?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz