piątek, 8 lipca 2016

Od Kichi Cd Sasuke

W szpitalu spędziłam dwa tygodnie, myślałam że się tam za raz potnę! No bo jak zajmować się dzieciakami jak co chwilę dopada cię Paparazzi?! Jednak kiedy mogłam już z tamtąd wyjść byłam nahszczęśliwszą osobą na świecie.... No może przez 3 dni od wyjścia.....  Dzisiaj był czwarty dzień po tym jak wyszłam ze szpitala. Nasi najmłodsi synowie, spali na górze, a ja siedziałam na kanapie z Ciel'em i Kuro. Nasz synek bawił się z kotem, kiedy nagle Ciel wydarł się jak oparzony i rzucił kota na ziemię, zakrywając jedno oko.
-Ciel! Co się stało? -Spytałam spanikowana.
-Kuro podrapał mi oko! -Krzyknął, zaczynając płakać. Przytuliłam go mocno i zabrałam mu ręce z oka patrząc na jego rogówkę. Kot mocno je uszkodził, bo wbił pazur aż za tęczówkę.
-SASUKE! -Wydarłam się, próbując powstrzymać histerię Ciela.
-Co się stało?! -Spytał wybiegając do pokoju.
-Kuro podrapał Ciela! Trzeba z nim jechać do szpitala! -Powiedziałam szybko, widząc krew spływającą z oka syna. Sasuke szybko wzioł go do szpitala, również tam pojechałam, a Sebastian miał zająć się dziećmi. Razem z Sasuke czekaliśmy teraz przed salą gdzie opatrywali Ciela. Byłam cholernie zdenerwowana. W końcu jak każda matka nie chciałam żeby mój syn był pół ślepy. W końcu lekarz wyszedł razem z młodym, który miał jakiś opatrunek na oczku. Szybko do mnie podbiegł i się przytulił, zaczynając płakać. Przytuliłam go do siebie całując w czoło.
-Co z nim? -Spytał Sasuke.
-Niestety, oko zdążyło wypłynąć....-Powiedział ze skruchą, a ja mocno przytuliłam synka. Biedny, cały się trzęsł. Wróciliśmy do domu, a kiedy tylko weszliśmy Kuro podbiegł do Ciela, na co ten stanoł jak skamieniały. Kuro delikatnie otarł się o nogi Ciela patrząc na niego ze skruchą. Wzięłam kota na ręce i spojrzałam na syna.
-Ciel.... Kuro nie chciał cię skrzywdzić.... I mówi że przeprasza. -Powiedziałam kucając przed synem. Chłopiec wzioł kota na ręce i przytulił go delikatnie.


Sasuke?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz