Yyyyy, no to teraz mnie zaskoczyła, cholera nie wiem co mam teraz powiedzieć,bądź co bądź polubiłem ją i Ciela, no dobrze nawet pokochałem jak rodzinę, ale nie jestem pewien jak młody przyjął by to do swej wiadomości, przecież teraz to tu o niego chodzi,bo przecież ja mu nigdy ojca nie zastąpię, i chyba nawet nie będę próbował, w końcu ojca ma się tylko jednego, lub nie ma się go wcale. Zamknąłem na chwile oczy by po chwili odetchnąć.
-Kita spójrz na mnie - Odparłem spokojnie patrząc w jej kierunku, dziewczyna dość nie pewnie uniosła swoją głowę, patrząc na moją twarz.
-Na przyszłość jeśli wyznajesz komuś uczucia, nigdy nie patrz w stół, nie jest to z byt mądrym rozwiązaniem Kita - Odparłem głaszcząc jej dłoń. Dziewczyna uśmiechnęła się patrząc w moje oczy, otwierając swoje usta by wypowiedzieć jakieś słowa, jednak nie było jej to dane gdyż paparazzi musieli nas dopaść, przeszkadzając w rozmowie, zadając mnóstwo pyta. Moja reakcja jak zawsze była taka sama cichy śmiech, chwilę rozmowy i typowa ucieczka, od pięciu lat robiliśmy jedno i to samo, gdy nasi tak zwani prześladowcy mieli zamiar nas dopaść.
-He, he nigdy nie ma od nich spokoju - Zaśmiałem się gdy udało nam się zwiać.
-Spodziewałeś się czegoś innego - Kita podeszła do mnie uśmiechając się delikatnie, odwzajemniłem uśmiech gładząc ją po włosach.
-Wiesz, nie...chyba nie...ale jeśli dobrze pamiętam tam w restauracji, wyznałaś mi swoje uczucia, i chyba powinienem coś na to odpowiedzieć...hym nie znam się za bardzo na wyznawaniu uczuć, ale mam coś na taką okazję - Odparłem delikatnie obejmując jej dłoń, pociągnąłem ją w stronę jeziora, tam usiedliśmy na miękkiej trawie, wpatrując się w gwiazdy, od razu do ręki wziąłem gitarę, tak już wcześniej chciałem ją tu zabrać. Westchnąłem cicho po czym zacząłem śpiewać.
-Kita spójrz na mnie - Odparłem spokojnie patrząc w jej kierunku, dziewczyna dość nie pewnie uniosła swoją głowę, patrząc na moją twarz.
-Na przyszłość jeśli wyznajesz komuś uczucia, nigdy nie patrz w stół, nie jest to z byt mądrym rozwiązaniem Kita - Odparłem głaszcząc jej dłoń. Dziewczyna uśmiechnęła się patrząc w moje oczy, otwierając swoje usta by wypowiedzieć jakieś słowa, jednak nie było jej to dane gdyż paparazzi musieli nas dopaść, przeszkadzając w rozmowie, zadając mnóstwo pyta. Moja reakcja jak zawsze była taka sama cichy śmiech, chwilę rozmowy i typowa ucieczka, od pięciu lat robiliśmy jedno i to samo, gdy nasi tak zwani prześladowcy mieli zamiar nas dopaść.
-He, he nigdy nie ma od nich spokoju - Zaśmiałem się gdy udało nam się zwiać.
-Spodziewałeś się czegoś innego - Kita podeszła do mnie uśmiechając się delikatnie, odwzajemniłem uśmiech gładząc ją po włosach.
-Wiesz, nie...chyba nie...ale jeśli dobrze pamiętam tam w restauracji, wyznałaś mi swoje uczucia, i chyba powinienem coś na to odpowiedzieć...hym nie znam się za bardzo na wyznawaniu uczuć, ale mam coś na taką okazję - Odparłem delikatnie obejmując jej dłoń, pociągnąłem ją w stronę jeziora, tam usiedliśmy na miękkiej trawie, wpatrując się w gwiazdy, od razu do ręki wziąłem gitarę, tak już wcześniej chciałem ją tu zabrać. Westchnąłem cicho po czym zacząłem śpiewać.
W tym momencie śpiewałem to co czułem, tak jak bym chciał jej powiedzieć jak bardzo jest mi bliska, eh w końcu tak było była mi bardzo bliska, i kochałem ją jednak, uczucia dla mnie to rzecz dość skomplikowana, dla tego też, lepiej jest mi to zaśpiewać niż opowiedzieć.
-Kita, może nie jestem idealny, ale potrzebuję cię ty i Ciel staliście się moją rodziną, kocham was i to bardzo, i nie obchodzi mnie jutro, liczy się co jest teraz Kita, i chodź nie zawsze potrafiliśmy się dogadać, moje uczucie rosło do ciebie z dnia na dzień, ja...ja tak po prostu kocham cię kita - Szepnąłem delikatnie całując jej usta.
<Kita :3>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz