Sasuke wyszedł do pracy a ja zostałam sama z dzieciakami i pochwą pełną spermy mojego chłopaka.
~A co jak ZNOWU zajdę w ciążę?! -Pomyślałam przestraszona. No bo okres mam już regularny.... Ehhhh..... Jak tak dalej pójdzie to my będziemy mieli z 12 dzieci.... (Kißa co ty na to XD?).
Cały dzień zajmowałam się dzieciakami, po prostu urwanie głowy. Sama nie dawałam rady, jak nie jedno to drugie.... W końcu wieczorem kiedy położyłam spać Ciela, a bliźniaki spały usiadłam w salonie i włączyłam telewizor. Sasuke wrócił późno wieczorem, a ja od razu wyszłam go przywitać. Widać było że jest zmęczony, no i nawet makijażu nie zmył.
-Ej szatanie? Gdzie mój Sasuke?-Zaśmiałam się patrząc na chłopaka.
-Ha ha ha.......Bardzo śmieszne.
-Wiesz, myślę że Haru będzie świetnym pływakiem, musiałam dwie godziny go zmuszać żeby wyszedł z wanny. -Mruknęłam całując go czule.
Sasuke? sorka że tak długo <3?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz