wtorek, 5 lipca 2016

Od Sasuke CD Kichi

Pokręciłem głową parskając cicho pod nosem i kręcąc oczami, ale pocałowałem ją w skroń, by położyć głowę na jej ramieniu i zamknąć oczy, oddychając spokojnie. Nagle poczułem jak wkłada mi łyżkę z czekoladą do ust. Gwaltownie odskoczyłem starając się usilnie wytrzeć twarz i język z tego szatańskiego dzieła.
- Fuj...! - wydusiłem kaszląc i ksztusząc się.
- Co fuj? Czekolada jest dobra... - spojrzała na mnie słodko.
- Może dla ciebie...! - odparłem i poszedłem szybko do kuchni, by wsadzić głowę pod kran i puścić sobie lodowatą wodę do gardła, starając się je przepłukać i pozbyć się oblechowego smaku. Dość opornie mi to szło. Wtedy usłyszałem za sobą kroki, a kiedy wyorostowałem się i chciałem coś powiedzieć, Kicia usmarowała mi pół twarzy czekoladą. Odskoczyłem i spojrzałem na nią z wyrzutem.
- Co ci odwala?! - wyjęczałem, a ona śmiała się jak opętana patrząc na moją uwaloną w lepkiej, słodkiej nutelli twarz. - Ty mała, złośliwa... - zacząłem idąc w jej stronę, a ona zwiała do salonu. Jednak i tak ją złapałem i wyściskałem tak, że i ona była w czekoladzie. - Masz za swoje. - oznajmiłem ocierając się brudnym policzkiem o jej.

<?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz