niedziela, 3 lipca 2016

Od Kichi Cd Sasuke

Obudziłam się do piero rano, kiedy Sasuke musiał już wstawać. Miał nagranie w studio, no a ja dzisiaj szłam już po raz ostatni przed macierzyńskim na wybieg. Tak więc oboje się wyszykowaliśmy, odwieźliśmy Ciela do przedszkola, a później pojechaliśmy do pracy. Przed wielką halą powitali mnie paparazzi. Szybko uciekłam i weszłam do mojej garderoby. Tam zrobiono mi fryzurę i ubrano w śliczną nową kreacje. Ja otwierałam pokoaz tak więc stanęłam jako pierwsza i po sygnale z kamienną twarzą wyszłam na wybieg, poruszałam się z gracją i niesamowitą równowagą. Na końcu toru stanęłam, przebrałam pozę i wróciłam. No i tak pół dnia. W końcu to się skończyło a ja poszłam wziąść macierzyński.... Po pracy podjechał pode mnie Sasuke, a kiedy na przywitanie pocałowałam go w policzek, paparazzi zwariowało. Szybko się stamtąd zmyliśmy i pojechaliśmy do domu. Od razu zabrałam się za obiad, przy którym chłopcy jak zwykle marudzili na widok szpinaku, tak więc zrobiłam im pomidory. Ciel zjadł szybko i poszedł się bawić z Sebastianem. Razem z Sasuke umyliśmy naczynia i usiedliśmy w salonie, mój ukochany położył mi głowę na kolanach i wtulił się we mnie i w mój brzuch. Delikatnie pogłaskałam go po włosach, a on zamruczał jak kotek. Uśmiechnąłam się pod nosem, kiedy Sasuke wstał i spojrzałam mi w oczy. Jego czarne jak węgle oczy, nie mogłam oderwać wzroku.
-Jutro mam koncert..... Może pojedziesz ze mną?
-Na twój koncert?
-Tak.
-No dobrze, ale chcę wyjść stamtąd czysta, a nie w krwi......albo mięsie. -Mruknęłam wiedząc co robią na swoich koncertach.
-Postaram się. -Uśmiechnoł się do mnie. -Ej..... Czy ty czasem nie lubiłaś mojej muzyki?
-To prawda, ale Ciel słucha tego na okrągło... -Mruknęłam i położyłam się na jego kolanach. -W sumie to nie jest takie złe.... -Mruknęłam uśmiechając się do niego.
-Mówisz jakby to był chłam.
-Ja po prostu, nie lubię jak jest za głośno. Mam coś z węża i na prawdę mam o wiele lepszy słuch.

Sasuke?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz