piątek, 8 lipca 2016

Od Sasuke CD Kichi

Wszedłem do kuchni już ubrany w normalne ciuchy, bo miałem jechać kręcić nowy teledysk z chłopakami, tak więc założyłem czarne rurki i koszulę tegoż samego koloru, której pierwsze guziki zostawiłem rozpięte.
- A co ty się tak wystroiłeś? - spytała Kicia patrząc na mnie uważnie.
- Będziemy kręcić nowy clip, mówiłem ci kilka dni temu. - odparłem podchodząc do blatu i nalewając sobie kawy do kubka.
- Tato, a będę mógł kiedyś wystąpić w jakimś twoim teledysku? - zapytał Ciel.
- Nie wiem, pogadam z menadżerem. Czemu nie. - uśmiechnąłem się do synka, a on szeroko odwzajemnił uśmiech. W tej chwili Kuro otarł się o moje nogi mrucząc. Podniosłem kocura biorąc go na ręce, a on wdrapał mi się na ramiona i położył się na karku. Podrapałem go pod brodą.
- Pogodziłeś się już ostatecznie z Kuro? - zapytałem patrzac na synka. Skinął głową.
- To trochę moja wina, bo niechcący oparłem się łokciem na jego ogonie... Nie mogę się na niego gniewać. - odparł.
- To dobrze. - pogłaskałem malca po głowie.
Zjedliśmy razem śniadanie, co prawda ja się nie tykałem naleśników za Chiny, ale oni to i owszem. Potem musiałem się już zbierać do wyjścia.

<?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz