piątek, 1 lipca 2016

Od Sasuke CD Kichi

Uśmiechnąłem się szeroko, mimo iż wcale nie było mi do śmiechu.
- Nie jestem zły. Coś ty... To twoje życie nie mam prawa się złościć, że robisz z nim co chcesz. Nie mam ci tego za złe, w ogóle... - zacząłem, ale mi przerwała:
- Sasuke... Proszę, bądź szczery. Wiem przecież, że jest inaczej... - powiedziała patrząc mi w oczy.
W końcu widząc, że udawanie mi nie idzie przystawiłem dłoń do twarzy, by głęboko odetchnąć.
- Dobra... Jestem cholernie zły, zawiedziony... Sam nie wiem...! - zacząłem już bez udawania. - Przez bite, cholernie długie pięć lat robiłem wszystko tak, żeby się zmienić, żeby żyć przyzwoicie, nikogo w tym czasie nie miałem i nikogo w żaden sposób nie zraniłem. Starałem się jak jeszcze nigdy, a wszystko po to, żeby po twoim powrocie dowiedzieć się, że masz innego, że już koniec. - wstałem i podszedłem do etażerki, by zacząć niespokojnie chodzić po pokoju. - Po prostu tyle czasu, wysiłku i trudu poświęciłem na to, żeby się dla ciebie zmienić, a okazuje się, że po nic. Że na marne. Że moje starania były bezcelowe i bezsensowne. Czy jestem zły? Sam nie wiem czy zły... ale z pewnością czuję się porzucony, zawiedziony, zraniony... Nie wiem co jeszcze, tego jest cholernie dużo...! Frustracja, żałość... Wszystkiego jest za dużo, wielu uczuć zwyczajnie nie umiem nazwać...

<?>

Od Kichi Cd Sasuke

Przytuliłam się do niego. Jego zapach jak zawsze mnie uspokajał. A jego dotyk był jak kawałek nieba. Przy Naruto czułam się podobnie, ale z nim to co innego..... Czyżbym coś do niego czuła? Nie, to..... AGH. Już nie wiem co mam z sobą zrobić. Ja kocham Naruto..... Ale chyba nie skończyłam do końca z Sasuke. Nienawidzę Tego. Nienawidzę siebie. Tylko robię ludziom nadzieję. Westchnęłam cicho i spojrzałam Sasuke w oczy.
-Sasuke? Jak bardzo cię nim skrzywdziłam? Jak bardzo zły jesteś za Naruto?-Spytałam cicho. -Chcę znać prawdę....


Sasuke?

Od Sasuke CD Kichi

Objąłem ją, ale ogarnąłem,że chyba nie powinienem... Odsunąłem się. Spojrzała na mnie zdziwiona.
- Przepraszam, to strasznie egoistyczne i... - zacząłem, ale ona chyba miała to gdzieś, bo przytuliła się do mnie ciągnąc nosem. Trochę mnie zaskoczyła, ale no dobra... - Ciiii... Nie płacz... Wyjaśnicie to sobie... - powiedziałem głaszcząc ją po włosach.
- Dlaczego z nikim mi nie wychodzi? Co jest ze mną źle? - zachlipała.
- Nic... Po prostu się posprzeczaliście, ale sobie to wyjaśnicie... Naruto to mimo wszystko równy facet, wróci z poczucia winy... - zapewniłem ją, mimo iż gdzieś tam egoistycznie widziałem w tym zejściu szansę dla siebie.

<?>

Od Kichi Cd Sasuke /Naruto

Odprowadzałam Sasuke wzrokiem, po czym przekierowałam go na Naruto. Zaczęliśmy czysto biznesową rozmowę, a skończyło się na kłutni i trzaskaniu drzwiami. Blondyn wyszedł zostawiając mnie całą wkurzoną.
-Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa! -Wydarłam się, a po chwili zszedł Sasuke.
-Co się stało.
-Ten je#### #### idiota! -Warknęłam zła siadając na kanapie. -Sasuke usiadł obok mnie i delikatnie przygarnoł do siebie. Wtuliłam się w niego czując łzy pod powiekami.
-Z tobą mi się nie ułożyło.... Z nim mi się nie układa. Mam tego dość. -Szepnełam zaczynając oczy.

Sasuke?

Od Sasuke CD Kichi/Naruto

No super... Teraz to zajebiście po prostu... Mój stary przyjaciel i moja, bądź co bądź chyba mogę tak powiedzieć, ex są razem, na górze jest moje rozżalone dziecko, a ja jestem w tym domu intruzem, który tylko najwidoczniej zawadza. Extra. Lepiej być nie mogło. Normalnie większego przegrywu chyba mieć nie można... Jak poznam kogoś, kto ma większy przegryw, to rzucę palenie...
- Nie wiedziałem, że cię tu zastanę. - powiedział blondyn.
- Taaa... Faktycznie dziwna sprawa... - odparłem dosyć obcesowo, no ale samo jakoś tak wyszło. - Pójdę udobruchać Ciela... - oznajmiłem wstając i wychodząc z salonu, by skierować się do pokoju synka.

<?>

Od Kichi Cd Sasuke /Naruto

Siedziałam obok pierzaka, było mi trochę dziwnie. W końcu Sasuke i Naruto z tego co wiem dobrze się znali. A teraz ahhhh.... Nie chcę ranić Sasuke któremu nagle na mnie zależy bardziej niż kiedyś, a ja zdążyłam w ciągu tych pięciu lat na nowo się zakochać i znaleźć sobie chłopaka który mnie kocha, tak samo jak pokochał Ciela. Siedzieliśmy tak chwilę kiedy nagle ktoś zadzwonił do drzwi. Poszłam więc otworzyć. Ale kiedy w drzwiach zobaczyłam Naruto. Nie powiem, zaskoczyło mnie to. Uśmiechnąłam się do niego.
-Cześć Kita, musimy pogadać. -Powiedział całując mnie czule.
-Cześć kochanie.... Mam gościa, ale wejdź.
-Kto przyszedł?
-Ciel chciał zobaczyć Sasuke, a przed chwilą się rozpłakał i powiedział że chcę żeby to Sasuke był jego tatą....
-Przejdzie mu. -Szepnoł tuląc mnie delikatnie, weszliśmy do salonu.
-Hej Sasuke..... -Naruto jak zawsze się wyszczerzył.
-Cześć Naruto..... -Mruknoł jakby zazdrosny? Sasuke. Atmosfera była lekko napięta.

Sasuke? Naruto?

Od Kichi Cd Naruto

Uśmiechnęłam się do niego i pocałowałam go namiętnie.
-Możemy coś zjeść. -Wymruczałam mu do ucha lekko podgryzając jego płatek.
-Może masz ochotę na loda? -Spytałam całując jego szyję.
-Kita, nie przesadzasz.
-Jesteśmy dorośli kochanie. -Mruknęłam niezadowolona.
-Tak, tak.... -Nie dokończył bo pocałowałam go namiętnie. Chłopak odwzajemnił pocałunek, przewruciłam go pod siebie tak by to on siedział na fotelu. Usiadłam na jego kroczu okrakiem i zaczęłam całować jego szyję, ramiona i obojczyk.
-Kocham cię. -Wymruczałam, nie przestawając go całować.
-Kita..... -Zamruczał stękając cicho, gdy otarłam się o niego.
-Tak kochanie? -Szepnełam patrząc w jego oczy. Poczułam jak kładzie mi ręce na biodrach.
-To nie za szybko.
-Gróbku nie przesadzasz trochę? -Spytałam. -Ja wiem że jesteś dziecinny ale żeby aż tak?
-Ej! -Strzelił foha, uśmiechnęłam się pod nosem.
-Naruto, no to teraz pozwól że ładnie cię przeproszę. -Wymruczałam mu do ucha i pozbyłam się jego bluzki.

Naruto? <3