sobota, 23 lipca 2016
Od Sasuke CD Kichi
wtorek, 19 lipca 2016
Od Kichi Cd Sasuke
piątek, 8 lipca 2016
Powitajmy Shin'a
Na szyi ma dwa pasy: jeden czerwony, drugi czarny, chłopak ma również kolczyk pod obojczykiem po prawej stronie
Mama: Aisha
Tata: Aki
Starszy brat Toma
Inne informacje: Chłopak nie znosi surowej ryby, jego obecnym zainteresowaniem jest surfowanie po internecie,chłopak potrafi grać na fortepianie, pianinie oraz gitarze, jako jedyny z rodziny jest praworęczny, chłopak brzydzi się robaków, Shin uwielbia muzykę klasyczną, nie cierpi zbyt słodkiego jedzenia, Shin ma tatuaż na prawym ramieniu. całej reszty o tym osobniku możesz się dowiedzieć rozmawiając z nim.stu go poznając.
Od Sasuke CD Kichi
Wszedłem do kuchni już ubrany w normalne ciuchy, bo miałem jechać kręcić nowy teledysk z chłopakami, tak więc założyłem czarne rurki i koszulę tegoż samego koloru, której pierwsze guziki zostawiłem rozpięte.
- A co ty się tak wystroiłeś? - spytała Kicia patrząc na mnie uważnie.
- Będziemy kręcić nowy clip, mówiłem ci kilka dni temu. - odparłem podchodząc do blatu i nalewając sobie kawy do kubka.
- Tato, a będę mógł kiedyś wystąpić w jakimś twoim teledysku? - zapytał Ciel.
- Nie wiem, pogadam z menadżerem. Czemu nie. - uśmiechnąłem się do synka, a on szeroko odwzajemnił uśmiech. W tej chwili Kuro otarł się o moje nogi mrucząc. Podniosłem kocura biorąc go na ręce, a on wdrapał mi się na ramiona i położył się na karku. Podrapałem go pod brodą.
- Pogodziłeś się już ostatecznie z Kuro? - zapytałem patrzac na synka. Skinął głową.
- To trochę moja wina, bo niechcący oparłem się łokciem na jego ogonie... Nie mogę się na niego gniewać. - odparł.
- To dobrze. - pogłaskałem malca po głowie.
Zjedliśmy razem śniadanie, co prawda ja się nie tykałem naleśników za Chiny, ale oni to i owszem. Potem musiałem się już zbierać do wyjścia.
<?>
Od Kichi cd Sasuke +18
Od Sasuke CD Kichi +18
Odwzajemniłem pocałunek z czułością ją do siebie przyciągając, po czym zatopiłem nos w jej włosach.
- Moja niegrzeczna Kicia... - zamruczałem z zadowoleniem, wciąż nieco dysząc po tym, jak piękny masaż mi zrobiła.
- I mój grzeczniutki Pierzak... - odparła unosząc głowę i całując mnie znów w usta. Po chwili pocałunek nabrał namiętności...
Wpiłem się zachłannie w jej szyję, byśmy wkrótce stali się jednością. Oboje dyszeliśmy, a nasze ciała drżały z przyjemności, wstrząsane falami dreszczy rozkoszy. Żadne z nas nie miało dość po jednym razie.
- Zaprosimy Sebastiana albo Claude'a...? - wydyszałem ze złośliwą miną i fabularnym błyskiem w czarnych jak obsydian oczach.
- Ty złośliwy okrutniku... - wydusiła patrząc na mnie wymownie i wbijając mi paznokcie w plecy. Jęknęła, a ja zamknąłem jej usta namiętnym pocałunkiem, wyciszając co niektóre głośniejsze dźwięki, jakie wydobywały się z naszych ust.
<?>


